Praktycznie nie ma znanej osoby, która nie zetknęłaby się z krytyką. Z hejtem zetknęły się nawet gwiazdy powszechnie lubiane, jak Ewa Farna. Anja Rubik natomiast choć w modellingu osiągnęła wyżyny i jest znana na całym świecie, w Polsce ciągle jest krytykowana za zbyt szczupłą sylwetkę, charakterystyczne rysy twarzy oraz wadę wymowy.
Wybitna sportsmenka Justyna Kowalczyk często podkreśla w wywiadach, że bywa krytykowana za styl czy decyzje treningowe.
Skłonność do krytyki może wynikać z niedowartościowania, kompleksów i niskiej samooceny. Według badań, określamy siebie, jako naród, dwa razy gorzej niż Żydów czy Niemców. Mamy kompleks niższości, rzadko bywamy dumni ze swojego pochodzenia. W porównaniu z amerykańskim optymizmem i entuzjazmem wypadamy co najmniej słabo.
Jaka na to rada? Nie krytykować. Albo przynajmniej spróbować nad sobą zapanować. Z krytykowania naprawdę nie wynika nic dobrego. Czy czujesz się lepiej, gdy kogoś skrytykujesz? Czy zmotywuje Cię to do działania, w jakikolwiek sposób zainspiruje? Pewnie, że nie. Prędzej zdołuje. Dlatego sukcesy innych traktuj jako wyzwanie dla siebie. A energię, którą marnujesz na krytykowanie, spożytkuj na... działanie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz